Justyna - #jakJustyna - aborcjonistwa przekazała tabletki poronne - grozą jej 3 lata więzienia - aborcja jest ok! ADT się nie da!

Grozi nam bezprecedensowy wyrok w sprawie aborcji!

Aborcja jest nam potrzebna! Potrzebujemy twojej pomocy w nagłośnieniu tej przejmującej sprawy oraz wysłaniu sygnału do innych kobiet, że też zachowałybyście się #jakJustyna.

Naszą przyjaciółkę Justynę mogą czekać aż 3 lata więzienia za pomoc osobie w niechcianej ciąży w przeprowadzeniu aborcji.

Czy można karać za wspieranie kobiet?

Nadchodzi najważniejsza rozprawa dotycząca aborcji. W tle historia przemocy domowej i poszukiwania pomocy.

Justyna Wydrzyńska - aborcja? Pomogę kobietom w niechcianej ciąży!

Jak ukryć aborcję przed mężem?

Musimy pogadać o tym co się dzieje w Polsce.

Wyobraź sobie, że pisze do ciebie osoba w niechcianej ciąży, ofiara przemocy w związku – Ania. Opowiada ci o strachu przed partnerem, o obawie swoje życie, o lęku o przyszłość urodzonego już dziecka i o życiu pod ciągłą kontrolą. Mówi o tym, jak próbowała wyjechać do kliniki aborcyjnej, ale despotyczny mąż jej ten wyjazd uniemożliwił.

Rozumiesz jej położenie, gdyż sama byłaś w tej sytuacji – żyłaś pod jednym dachem z nieobliczalnym mężem, doświadczając przemocy fizycznej i psychicznej. Twoje wyjścia z domu i to z kim rozmawiasz były ciągle kontrolowane, partner znał hasła do twoich kont pocztowych, sprawdzał zawartość telefonu, czytał smsy. Kiedy zaszłaś w ciążę byłaś pewna, że nie chcesz kolejnego dziecka z tym mężczyzną.

Tak się składa, że masz w domu tabletki do aborcji. Co zrobiłabyś, gdyby to do ciebie napisała Ania, a ty mogłabyś jej pomóc? Czy zachowałabyś się #jakJustyna?

Przemoc domowa to nie fikcja

Te osoby istnieją naprawdę. Justyna Wydrzyńska ma 47 lat, mieszka w małym mieście, jest matką trójki dzieci. Od ponad 10 lat jest wolna od przemocowego partnera. Dzięki przerwaniu swojej czwartej ciąży znalazła siłę do odejścia od toksycznego męża oraz motywację do zadbania o siebie i dzieci. Zdecydowała, że w wolnym czasie będzie pomagać innym kobietom.

Ania, która do niej napisała, nadal żyła w środku tego piekła. Była przerażona: zbliżał się 12 tydzień ciąży, a wyjazd za granicę się nie udał. W dodatku zaczynała się pandemia i usługi pocztowe były sparaliżowane; nikt nie wiedział, ile czasu będzie się czekało na zestaw zamówiony u Women Help Women. Szukając pomocy w internecie, Ania znalazła grupę Aborcja Bez Granic. Zdesperowana, aby przerwać ciążę, nawiązała kontakt.

Trafiła na Justynę, która przekazała jej swoje tabletki aborcyjne.

Gdy wydarzy się incydent…

…Wyobraź sobie, że wracasz do swojego domu z myślą, że za chwilę przerwiesz niechcianą ciążę. W torebce masz pigułki, które pozwolą ci odzyskać kontrolę nad swoim ciałem. Otwierasz drzwi, a w środku czeka na ciebie zastawiona przez męża zasadzka: wezwany przez niego patrol policji, który konfiskuje ci leki.

W tym czasie Justyna siedzi w domu i zastanawia się, dlaczego jej telefon milczy. Czy Ani udało się wziąć tabletki, czy może ktoś właśnie nią szarpie i wyrywa je jej siłą? Czy przeprowadzi aborcję, czy poroni w wyniku stresu i przemocy?

Aborcyjny Dream Team przed sądem

Tej historii nie trzeba sobie wyobrażać. 8 kwietnia Justyna stanie przed sądem, oskarżona o pomoc w aborcji. Grożą jej 3 lata więzienia.

3 lata więzienia za aborcję? Aborcja farmakologiczna jest bezpieczna i rekomendowana przez WHO

Jak mówi jej koleżanka z ADT:

“Takie kobiety jak Justyna są ostatnią gwarancją bezpiecznej aborcji w Polsce. Powinny być chronione, a nie ścigane. Czy intencją prokuratury jest to, by kobiety bały się być w ciąży, czy by bały się, że nie będą mogły na sobie polegać?”

Nikt nie ma też wątpliwości, że Anię trzeba było wesprzeć.

Ile aborcji zrobiła Aborcja Bez Granic?

Średnio 94 inne osoby dziennie, które potrzebują przerwać swoją ciąże, otrzymują wsparcie od Aborcji Bez Granic.

Od wyroku pseudo-trybunału wsparcie w bezpiecznej aborcji otrzymały 34 tysiące osób, a 1544 osoby wyjechały na zabieg w drugim trymestrze. Aborcja Bez Granic przeznaczyła na to 1,5 miliona zł.

Nasze stanowisko się nie zmieniło:

„Będziemy to robić, bo to sprawiedliwe i potrzebne. Każda osoba potrzebująca aborcji powinna mieć do niej dostęp bez konieczności zadłużania się, bez wstydu i bez przepraszania.”

[Fot: Grzegorz Żukowski oraz Karolina Jackowska]

Co mogę zrobić?

Dołącz do akcji #jakJustyna!

Mamy pięć propozycji działań, z których każde zajmie ci mniej niż 5 minut (serio).

1.

Nagłośnij sprawę

Skorzystaj ze swoich social mediów, by nagłośnić sprawę. Możesz dać znać wszystkim, że ty też postąpiłabyś #jakJustyna.

Umieść też link do tej strony, a jeśli sama zrobiłaś aborcję i chcesz razem z nami ją normalizować, to może być dobra okazja na aborcyjny coming out!

Zobacz nagranie z grupowego aborcyjnego coming outu podczas strajków kobiet:

Wasze aborcje

Codziennie dzielicie się z nami historiami waszych aborcji. Jeśli chcesz dowiedzieć się jak aborcję odczuwają inne osoby, przeczytaj parę z ich przeżyć, albo dorzuć swoją.

ADT rozmowa
2.

Napisz do koleżanek

Daj im znać, że mogą na Ciebie liczyć gdy będą potrzebowały zrobić aborcję.

Serio. Zrób to teraz. Zajmie ci to tylko parę sekund.

3.

Przejmuj przestrzeń

Wspaniałe artystki i artyści zaprojektowali dla Ciebie plakaty do wydrukowania. Możesz rozwiesić je na klatce schodowej, w miejscu pracy lub gdziekolwiek, gdzie chcesz dodać otuchy innym osobom.

Otwórz galerię i pobierz grafiki, które podobają ci się najbardziej.

4.

Podpisz petycję Amnesty International

Działania prokuratury naruszają podstawowe prawa człowieka – prawa reprodukcyjne, w których skład wchodzi prawo do aborcji!

5.

Przyjdź pod sąd

Rozprawa odbędzie się w Warszawie przy ulicy Poligonowej 3. Widzimy się tam 8 kwietnia o godzinie 9:30, czyli za:

Dni
Godzin
Minut
Sekund

Ty też możesz zostać aborcjonistką!

Jedną z form wsparcia naszego działania jest pomoc finansowa. Zachęcamy Cię do dorzucenia się do naszych działań. 

Płatności jednorazowej można dokonać za pomocą Stripe. Comiesięczne wsparcie wymaga płatności kartą.

Ewentualnie, w opcjach, zawsze zostaje ci Zrzutka Aborcyjnego Dream Teamu.

płatność obsługuje

Dorzuć się komuś do bezpiecznej aborcji!

Kliknij, by wybrać, czy chcesz nas wspierać dzisiaj czy co miesiąc?
Na aborcję wyślę dla niej:
~ 0 abo
Robimy niemal 4 aborcje na godzinę
~ 0
Pomogłyśmy 34 tys. osób od "wyroku TK"
~ 0
Przeznaczyłyśmy na to 1,5 mln zł

Masz pytania?

Czy coś mi grozi za zrobienie sobie aborcji?

Nie.

Przerwanie własnej ciąży nie jest w Polsce przestępstwem. Nieważne, czy zrobiłaś to w kraju czy wyjechałaś w tym celu za granicę. Nic ci nie grozi jeśli kupiłaś leki aborcyjne, zażyłaś je lub miałaś zabieg w klinice.

Ania z naszej historii nie ma postawionych żadnych zarzutów – będzie świadkiem w sprawie.

Jak mogę zrobić aborcję?

Farmakologicznie lub chirurgicznie.

Napisz do Aborcyjnego Dream Teamu lub zadzwoń do Aborcji Bez Granic (+48 22 29 22 597).

Możesz też przeczytać nasz zin pt. „Potrzebujesz aborcji – nie jesteś sama!” [.pdf 8.9mb].

Czy do zrobienia sobie aborcji potrzebuję lekarza?

Lekarz nie jest potrzebny w procesie aborcji.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) podkreśla, że możesz bezpiecznie sama zrobić aborcję tabletkami misoprostolu, bez nadzoru medycznego.

Na naszej stronie powiemy ci, jak zrobić aborcję w domu – aborcja w Polsce też jest możliwa!

Co WHO mówi o aborcji farmakologicznej?

Aborcja farmakologiczna jest bezpieczna.

Wedle najnowszych zaleceń WHO aborcja farmakologiczna jest bezpieczna, nawet jeśli nie poprzedza jej badanie ginekologiczne. Jest najmniej inwazyjną formą przerywania ciąży. Skutkiem aborcji farmakologicznej jest koniec ciąży, a nie powikłania – tych prawie nigdy nie ma.

Do którego tygodnia można usunąć ciążę za pomocą aborcji farmakologicznej?

Można przeprowadzać ją zarówno w pierwszym, jak i w drugim trymestrze.

Czy przekazanie leków aborcyjnych łamie prawo?

Niekoniecznie.

Według adw. dr Sabriny Mana-Walasek, pełnomocniczki ADT, skoro „przerwanie własnej ciąży nie jest karalne. A według standardów międzynarodowych stanowi realizację podstawowych praw człowieka, to trzeba zastanowić się nad zasadnością karania za pomoc w realizacji tych praw.”

Skoro takie jest prawo aborcyjne w europie, to „Należy uznać, że działanie Justyny polegające na wysłaniu drugiej osobie leków aborcyjnych, choć technicznie mogło wypełniać znamiona czynu zabronionego w art. 152 § 2 k.k., to nie było społecznie szkodliwe i nie powinno być karane.”

Pracuję w mediach - chcę pisać o aborcji - o czym pamiętać?

Pisz o aborcji bez stygmy.

Przeczytaj „Chcę pisać o aborcji bez stygmy –  Poradnik dla osób pracujących w mediach” [.pdf 1,8 mb]

TL;DR – 5 najważniejszych punktów:

  1. Nie używaj uogólnień i fałszywych informacji (unikaj pozyskiwania informacji ze stron przeciwników aborcji, którzy celowo posługują się fałszywymi danymi).
  2. Nie używaj stygmatyzującego języka i nieadekwatnych ilustracji.
  3. Nie pisz o syndromie postaborcyjnym – on nie istnieje!
  4. Opieraj się na doświadczeniach – historie ponad 400 kobiet możesz znaleźć na stronie ADT.
  5. Nie powielaj mitów na temat aborcji.

Kto pomaga w aborcjach?

Kontaktuj się tylko ze sprawdzonymi grupami. Rekomendujemy grupy:

Nie polecamy za to korzystania z ofert handlarzy tabletkami – wielu z nich to oszuści.

Czy nadal będziecie działać?

Tak, ani Aborcyjny Dream Team, ani Aborcja Bez Granic nie przestają działać.

Nadal będziemy wspierać w aborcjach wszystkie osoby w niechcianych ciążach.

Jeśli możesz, rozważ wsparcie finansowe Aborcji Bez Granic. W ten sposób dorzucisz się komuś do aborcji – nie jest to nielegalne. ; )

Potrzebujesz aborcji? Napisz do nas na [email protected]

TL;DR:

  • Justyna jest 47-letnią mieszkanką małego miasta, która poświęca swój czas na pomoc kobietom w niechcianych ciążach.
  • W 2020 roku Justyna podzieliła się swoimi tabletkami z osobą w niechcianej ciąży, Anią, której zbliżał się 12-sty tydzień.
  • Ania najpierw próbowała zrobić aborcję w zagranicznej klinice, jednak uniemożliwił jej to despotyczny mąż.
  • Kontrolujący partner Ani zastawił na nią pułapkę w domu, wzywając przy okazji policję, mężczyźni zabrali kobiecie leki.
  • Jest to pierwsza w historii Europy sprawa wytoczona działaczce za pomoc w aborcji poprzez przekazanie tabletek.
  • Justynie grożą 3 lata więzienia – jej sprawa odbędzie się 8 kwietnia o 9:30 w Warszawie przy ul. Poligonowej 3.
Więcej:

Najlepiej walczyć o aborcje - robiąc aborcje

Nie przestaniemy wspierać osób w niechcianych ciążach.

Jeśli możesz, rozważ wsparcie finansowe naszych działań oraz tych osób, które nie mogą sobie same zorganizować aborcji. Każda złotówka się liczy, gdy tak jak my, robisz 94 aborcje dziennie.